W poprzedniej Interwencji
Polski Instytut Zdrowia to firma sprzedająca m.in. kołdry z wielbłąda
Polski Instytut Zdrowia to firma sprzedająca m.in. kołdry z wielbłąda / Telewizja Polsat


Nie daj się nabrać!
31.01.2007

Polski Instytut Zdrowia ze Strzelec Opolskich. Za tak poważnie brzmiąca nazwą kryje się firma oferująca "darmowe" wycieczki i kołdry za... 4 tys. zł. Zaczyna się od ankiety telefonicznej, a kończy na próbie sprzedaży kosztownych "leczniczych" artykułów.

Polski Instytut Zdrowia ze Strzelec Opolskich. Nazwa może wskazywać, że jest to instytucja naukowo - badawcza i ma związek z Ministerstwem Zdrowia. Nic bardziej mylnego. Postanowiliśmy sprawdzić, jak działa Polski Instytut Zdrowia i w jaki sposób zarabia na naiwności ludzi.

- Generalnie jesteśmy pewnego rodzaju automatami, które jak słyszą jakieś dobre słowo to reagują pozytywnie. Słowo instytut jest bardzo dobre, wzbudza zaufanie - twierdzi Tomasz Łysakowski, psycholog społeczny.  

Procedura jest prosta. Zaczyna się od ankiety telefonicznej. Następny etap to zaproszenie na spotkanie, które ma się odbyć w jednym z warszawskich hoteli.

Tam dowiadujemy się, że przesłaniem firmy, według jego pracowników, jest "stworzenie najwygodniejszego i najzdrowszego łóżka, które pozwoli w pełni wykorzystać czas poświęcony na sen do regeneracji naszych organizmów". Oczywiście, za takie łóżko trzeba słono zapłacić. Za komplet pościeli z wielbłąda Instytut żąda... 4 tys. zł.

W zamian za uczestnictwo w spotkaniu dostajemy atrakcyjną nagrodę - darmowy czek uprawniający dwie osoby do siedmiodniowego pobytu regeneracyjnego w wybranym przez nas wysokiej klasy ośrodku wypoczynkowym. Odwiedziliśmy ośrodek, w którym mieliśmy wypocząć. Okazało się, że za korzystając z "darmowego" czeku za wiele atrakcji trzeba zapłacić, np. za wyżywienie. Ponadto ośrodek nie ma reklamowanej w ulotce sali telewizyjnej, basenu i świetlicy.

Jak się okazuje nazwa Polski Instytut Zdrowia jest dobrym chwytem reklamowym. Mało ma wspólnego z propagowaniem zdrowia, oprócz sylwestrowego biegu ulicznego. Instytut głównie zajmuje się współpracą z firmami handlowymi i sprzedażą kołder.

Niestety polskie prawo zezwala firmom na używanie nazwy "Instytut" pomimo, że nie są instytucjami naukowo-badawczymi. Ministerstwo Zdrowia nie może nic zrobić, bo nazwa "Instytut" nie jest zastrzeżona! *

* skrót materiału

Reporter: Justyna Burdon jburdon@polsat.com.pl (Telewizja Polsat)

 
 
   wyślij do znajomego « powrót drukuj
 
  Wasze komentarze [144]  dodaj komentarz  
  Pokaż więcej:  Chronologicznie chronologicznie   Wedłu tematów według tematów
 
  Najnowsze:  
  Obserwator - a jak ty myślisz ?
ncn  / 2009-11-10 23:22/  Nie ukrywam trochę chce mi sie śmiać... Dajesz upust swoim emocjom i szukasz tak naprawdę osób która tak jak ty[...]
  Nie dajcie sie! mój mąż pracował w takiej firmie!!!
ania  / 2009-11-10 11:07/  moj mąż pracował w takie firmie i prowadzil pokazy, nie chceli byscie wiedziec jakie szkolenia przechodzą ci ludzie[...]
  pracownik KAJA
ika  / 2009-10-28 19:16/  Pracuje w firmie kaja od niedawna i jestem w niej telemar.Czyli generalnie zapraszam ludzi na spotkania.I powiem[...]
  pomocy
zdesperowana  / 2009-08-26 22:33/  Witam własnie moja babcia wróciła zachwycona ze spotkania Lama Gold z kompletem poscieli i gratisami ( dla mnie[...]
  tragedia
aga  / 2009-10-07 01:48/  a może koleżanko babcia chciała cos kupić dla siebie, a ty jej wyperswadowałaś to.
  SPRZEDAWCA
sprzedawca  / 2009-08-25 18:54/  Jestem pracownikiem firmy handlowej,sprzedaży bezposredniej. Są firmy ktore ida na maxa przy sprzedaży wełny i[...]
  Pokaż więcej:  Chronologicznie chronologicznie   Wedłu tematów według tematów
« powrót  
 
Copyright © 1999-2009 INTERIA.PL S.A. Wszystkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu